Wschody (i zachody) w Puszczy Kampinoskiej, poszukiwanie siewek w krajobrazie rolniczym, wiosna w Złakowie Kościelnym, podlaskie żołny, rykowisko oraz wrześniowa wyprawa nad Jeziorsko - to jest tych sześć tematów, które powinnam na blogu opisać, jeszcze zanim opowiadać zacznę o moich obserwacjach w roku 2022. Post dzisiejszy dotyczy pierwszego z nich, a zarazem jest kontynuacją mojego poprzedniego wpisu. Zawiera kolejną dawkę kampinoskiej magii, płynnie przechodzącej z wiosennej w letnią, przysypanej nieco piaskiem wydmowym, osłoniętej motylimi skrzydłami...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda. Pokaż wszystkie posty
środa, 3 sierpnia 2022
poniedziałek, 8 marca 2021
Były takie dni
To opowieść pełna cudów wielkich, widocznych na pierwszy rzut oka i aż narzucających się swoim jestestwem, ale też tych zupełnie małych, nad którymi trzeba pochylić się w ciszy, by w pełni je docenić. To opowieść o łąkowych i o leśnych moczarach, odwiedzanych przeze mnie wielokrotnie, i ich ogromnym, bijącym sercu przyrody - dzikim, pierwotnym, pięknym. To świat Słońca, chmur, mgieł, łąk aż po horyzont, trzęsawisk i bagien okrytych lasem, suchych wyniesień, na których ścielą się kobierce liści. Były takie dni, kiedy otrzymałam bilet do tego świata. Były takie dni, w których nie chciałam go opuścić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)